Nie kupuję kompulsywnie, moje zakupy są raczej przemyślane

Gwiazda twierdzi, że do zakupów odzieżowych podchodzi strategicznie. Woli kupić mniej ubrań, ale za to lepszej jakości. Często czeka również na sezonowe przeceny.

– Na pewno nie kupuję kompulsywnie, moje zakupy są raczej przemyślane, wyczekane i zazwyczaj czekam na przeceny – podkreśla Weronika Rosati.

Aktorka twierdzi, że rzadko pozwala sobie na spontaniczne decyzje w tym zakresie i nie kupuje ubrań pod wpływem chwili. Kolejne nabytki stara się rozsądnie planować.

– Może jest to mniej przyjemne, bo fajnie jest pójść do sklepu i sobie dać zupełnie luz, kupować co się chce – mówi aktorka agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Gwiazda twierdzi, że jej zakupy zawsze są dobrze przemyślane. Aktorka lubi bowiem kupować po okazyjnych cenach, dlatego chętnie robi zakupy w okresie sezonowych przecen. Na wymarzoną rzecz gotowa jest też długo zbierać fundusze.

– Wolę uzbierać sobie i poczekać na coś, na przykład na dobrą torebkę, żeby mieć jedną niż na przykład dziesięć średnich – mówi Weronika Rosati.

Previous W święta nie odmówię sobie pyszności przygotowanych przez mamę
Next Przełom w leczeniu chorych z zaawansowanymi nowotworami skóry

Może to Ci się spodoba

Moda i Styl

Najładniejsze ogrodzenia domów a styl architektury – jak osiągnąć spójny efekt?

Ogrodzenie domu to nie tylko element wyznaczający granice posesji, lecz także ważny składnik kompozycji architektonicznej. To właśnie ono w dużej mierze kształtuje pierwsze wrażenie, porządkuje przestrzeń i wpływa na odbiór

Moda i Styl

Mężczyźni nie podchodzą z taką chęcią do kobiety, która jest pewna siebie i coś osiąga, jak do innych dziewczyn

Sukces zawodowy i wyjątkowa uroda utrudniają modelce relacje z ludźmi. Gwiazda nie ukrywa, że mężczyźni obawiają się atrakcyjnych i pewnych siebie kobiet, panie natomiast bywają przesadnie zazdrosne. Sandra Kubicka straciła kilka koleżanek, w tym przyjaciółkę,

Moda i Styl

Pies zjadł moje nowe szpilki od Gucciego

Dziennikarka kocha buty. Jeszcze niedawno miała prawie 200 par. Nie ma jednak problemu z pozbywaniem się niepotrzebnych już butów. Wyjątkiem były nowe szpilki marki Gucci, które zniszczył pies prezenterki. Nienoszone pantofle