Kuchnia Sardynii to kuchnia typowo pasterska. Królują w niej mięsa, aromatyczne sery i wędliny

Sardyńska kuchnia jest bardzo prosta, a jednocześnie niezwykle smaczna i aromatyczna. Dominują w niej pieczone mięsa, salami, a także sery z mleka koziego i owczego. W menu Sardyńczyków jest także dużo makaronu, przede wszystkim spaghetti i maccheroni. Ta słoneczna wyspa położona na Morzu Śródziemnym ma idealne naturalne warunki do uprawy roślin – pomidorów, karczochów, bakłażanów i cukinii.

Kuchnia sardyńska jak najbardziej symbolizuje kuchnię włoską, jeżeli pod pojęciem kuchnia włoska rozumiemy prostota jakości, bo tam jeszcze jest odwaga, podać jak najmniej na talerzu. Jeśli produkty są dobre, to musimy je szanować, nie psując ich solą czy przyprawami. Dajemy mało sosu, bo makaron też ma swój smak i musimy mieć równowagę – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Marco Ghia, kucharz.

Za prawdziwą kuchnię sardyńską uznawana jest kuchnia wiejska, pochodząca z położonych w centralnej części wyspy wzgórz Barbagia. Dominują w niej pieczone mięsa, kiełbasy, salami, ser o charakterystycznie ostrym smaku oraz czerwone wina.

W całej Sardynii jest ok. 12 mln owiec. Dominuje więc kuchnia pasterska. To jest wyspa, gdzie raczej się je jagnięcinę niż jakiekolwiek inne mięso, wszędzie królują sery i oliwa. To wiąże się z tradycją pasterską, jak chłopcy wychodzili rano o piątej mieli przy sobie kawałek pecorino, chleb bardzo często namoczony w oliwie i zamykany w papierze i to był obiad na cały dzień, bo to jest tak kaloryczne, że po prostu wystarczy. Plus to, co się znajdzie w polu – mówi Marco Ghia.

Mimo że wyspa ze wszystkich stron otoczona jest turkusowym morzem, to najsłynniejszym i najbardziej tradycyjnym daniem regionu jest pieczone prosię, jagnię lub koźlę podawane w korkowych miseczkach z liśćmi mirtu i chlebem. Sardynia ma także niezwykle urodzajne pola uprawne.

Siłą Włoch jest jakość produktów, a na Sardynii są najlepszej jakości warzywa, sałata, karczochy, selery naciowe, bakłażany, pomidory. Wyjątkowy smak ma również fregola, która jest takim kuskusem sardyńskim, bo to jest mąka durum, mieszana razem z wodą w półmisku metalowym i prażona, żeby dodać jeszcze dodatkowego smaku – tłumaczy Marco Ghia.

Turyści uważają Sardynię za raj na ziemi, między innymi ze względu na owoce morza, które w letnie upalne dni doskonale smakują ze schłodzonym białym winem. Często spożywa się tam także pikantne zupy rybne – burridę i „cassòlę. W niektórych rejonach jest też zwyczaj suszenia ikry i formowania z niej bloków, które następnie są cienko krojone i serwowane w makaronach lub sałatkach.

Kuchnia włoska tak naprawdę jest fragmentacją. Jest dużo małych, bogatych rzeczywistości, które komponują się trochę z naszą kuchnią narodową, która jest robiona w małej tajemnicy regionalnej. Bardzo często w tym samym rejonie, np. Mediolan i Bergamo, 30 km odległości, każdy robi tę samą rzecz w inny sposób. W Sardynii jest to jeszcze bardziej odczuwalne – dodaje Marco Ghia.

Kuchnia sardyńska stosuje dużo aromatycznych ziół, między innymi koper, jałowiec i mirt, którymi przyprawia się zające, dziki oraz dzikie ptactwo.

Previous Turyści ruszyli do biur podróży. Na narty najczęściej wybierają kurorty włoskie i austriackie
Next Do wyjazdu na zimowe ferie z dziećmi trzeba się dobrze przygotować

Może to Ci się spodoba

Podróże 0 Comments

W zdrowym ciele zdrowy duch… czyli podróże po zdrowie do Polski

Turystyka zdrowotna to dziś ogólnoświatowy trend. Lawinowo rośnie ilość osób, które planując wakacje, chcą zadbać o swoje zdrowie i urodę a przy okazji zwiedzić atrakcje turystyczne danego kraju.  Takie połączenie

Podróże 0 Comments

Elżbieta Dzikowska zachęca do podróży po Polsce i odkrywania nieznanych dotąd zakątków

Zgodnie z powiedzeniem „cudze chwalicie, swego nie znacie” Elżbieta Dzikowska, która ma na swoim koncie wiele zagranicznych wojaży, teraz zachęca do odkrywania fascynujących, choć może trochę zapomnianych, urokliwych zakątków Polski. Do druku

Podróże 0 Comments

Książki „Tam, gdzie byłam” to moja zawodowa, podróżnicza autobiografia

„Tam, gdzie byłam 2” to rodzaj pamiętnika i subiektywny przewodnik po krajach Ameryki Południowej. Elżbieta Dzikowska zabiera czytelnika do Peru, Wenezueli, Boliwii, Kolumbii i Ekwadoru. Opowiada o poławiaczach diamentów, reformie rolnej, w której sama

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!

Zostaw odpowiedź