Od babci nauczyłam się, że kobieta musi mieć pantofle na szpilkach
Aktorka uwielbia buty na wysokim obcasie. Twierdzi, że miłością do szpilek zaraziła się od swojej babci, która nawet po domu chodziła w klapkach na obcasie. Jako dziecko gwiazda marzyła, by mieć należące do babci kremowe szpilki. Otrzymała je w prezencie, nie może ich jednak nosić ze względu na zbyt mały rozmiar.
Jako dziecko Elżbieta Romanowska każde wakacje spędzała u babci w rodzinnym Głogowie. W jednym z wywiadów przyznała, że to właśnie obserwując babcię, uczyła się stylu, starsza pani zawsze bowiem świetnie wyglądała. Od babci nauczyła się również miłości do butów na wysokim, cienko zakończonym obcasie.
– Moja babcia kojarzy mi się z butami na obcasie, nawet gdy chodziła po domu, miała klapeczki na obcasie – mówi gwiazda agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Przyszła aktorka uwielbiała się bawić przy babcinej szafie. Jej fascynację budziły zwłaszcza piękne szpilki w delikatnym kremowym kolorze. Gwiazda otrzymała od babci obietnicę, że kiedyś dostanie je od niej w prezencie. Tak się stało, aktorka nie mogła włożyć jednak wymarzonych pantofli nawet jeden raz.
– Babcia miała rozmiar 37, ja mam 41–42, więc nigdy tych szpilek nie założyłam, ale miłość do pięknego obuwia, zwłaszcza na wysokim obcasie, pozostała i ta nauka od babci, że kobieta musi mieć szpilki – mówi Elżbieta Romanowska.
Gwiazda serialu „Ranczo” twierdzi, że efektem dziecięcej fascynacji jest szafa pełna butów w jej dorosłym życiu. Uwielbia kupować kolejne pary obuwia, zarówno eleganckich szpilek, jak i bardziej sportowych modeli. Aktorka przyznaje bowiem, że na co dzień wygodne buty na płaskim obcasie sprawdzają się lepiej niż jej ukochane szpilki. Także na wakacyjne wyjazdów gwiazda stawia na obuwie zapewniające komfort stopom.
– Jak jestem na wakacjach, są odpowiednie buty do tego, żeby zwiedzać, jeździć, oglądać różne miejsca, bo w szpilkach byłoby to niewygodne, co nie zmienia faktu, że gdy jadę na wakacje, to jedna lub dwie pary w walizce oczywiście się znajdą – mówi Elżbieta Romanowska.
Może to Ci się spodoba
Nie mam siły ani czasu, żeby chodzić po sklepach. Korzystam z pomocy stylistki
W kwestii kształtowania wizerunku Anna Kalczyńska zdaje się na pomoc stylistki. Twierdzi, że sama nie ma czasu ani ochoty na odzieżowe zakupy przed oficjalnymi imprezami. Zapewnia też, że w przeciwieństwie do wielu
Nie ma takich ubrań, które zawładnęłyby moją głową. Wyrosłam z tych czasów
Stylistka twierdzi, że wyrosła z fascynacji luksusowymi ubraniami. Uważa, że obecnie nie musi za wszelką cenę mieć markowej odzieży. Do ubrań i dodatków podchodzi raczej z sentymentem – w szafie ma pasek Moschino i złote kolczyki,
Stylowy mężczyzna powinien mieć przynajmniej jedną porządną parę butów na formalne okazje i drugą na mniej oficjalne
W zestawach formalnych najbardziej pożądana jest czerń i klasyczny wzór. Wszelkie aplikacje, zadarte noski, dodatkowe rozcięcia czy zabawa formą sprawiają, że buty stają się mniej eleganckie i mogą się przeterminować wraz z przemijającą
