Na duże wieczorne wyjścia szykuję się nawet dwie godziny
Na przygotowania do dużej gali Paulina Sykut poświęca nawet dwie i pół godziny. Kreacje wybiera sama lub zdaje się na pomoc zaprzyjaźnionych projektantów. Jej stylizacje zazwyczaj wzbudzają zachwyt znawców mody, ona sama uważa jednak, że o prawdziwym stylu decyduje nie tylko wygląd, lecz także klasa i inteligencja.
Paulina Sykut uchodzi za jedną z najlepiej ubranych gwiazd show-biznesu. Prezenterka nie zalicza modowych wpadek, a jej stylizacje, zwłaszcza noszone na czerwonym dywanie, są zawsze trafione i idealnie dopracowane. Gwiazda przyznaje, że na przygotowania do tego typu wieczornych wyjść poświęca dużo czasu.
– Jakieś dwie godziny, dwie i pół czasem. Wszystko zależy od tego, czy muszę się przemieszczać z miejsca na miejsce – mówi Paulina Sykut agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Przy wyborze wieczorowych kreacji prezenterka zazwyczaj kieruje się własnym gustem, często jednak zdaje się na pomoc zaprzyjaźnionych projektantów. Twierdzi, że lubi z nimi współpracować, bo doskonale znają jej styl i wiedzą, jak chciałaby wyglądać.
– Jest kilku takich wspaniałych projektantów, którym chciałabym zresztą podziękować. Jest to marka Just Paul, Laurel, Lidia Kalita i Hector & Karger – wymienia Paulina Sykut.
Styl prezenterki opierający się na klasycznym minimalizmie docenili czytelnicy portalu Plejada. W tegorocznym plebiscycie „Gwiazdy Plejady” Paulina Sykut zwyciężyła w kategorii Gwiazda stylu.
– Piękną definicję gwiazdy stylu podała Bogna Sworowska. Powiedziała, że to nie tylko wygląd, to nie tylko stroje, lecz także to, co sobą reprezentujemy, to klasa, inteligencja i mądrość – mówi Paulina Sykut.
Gwiazda telewizji Polsat całkowicie zgadza się z taką definicją stylowej kobiety.
– Uważam, że bycie pięknym, bycie stylowym to zdecydowanie coś więcej niż tylko strój. Nawet powiedziałam, występując, że jestem bardzo szczęśliwa, bez tego, jak się czuję, pewnie nie byłabym tą gwiazdą stylu – podkreśliła Paulina Sykut.
Może to Ci się spodoba
Często robię zakupy dla rozładowania emocji. Zaszywam się wtedy w sieciówkach lub secondhandach
Dla Mai Sablewskiej zakupy to sposób na chandrę. Gdy jest przygnębiona najchętniej zaszywa się na kilka godzin w sieciówkach lub sklepach z używaną odzieżą. Równie chętnie robi jednak zakupy w markowych butikach. Twierdzi,
Najbardziej ekskluzywne elementy mojej szafy to torebki
Dziennikarska zapewnia, że nie przywiązuje się do ubrań – chętnie wyprzedaje je koleżankom lub wymienia na inne. Sentymentem darzy jedynie rzeczy otrzymane w prezencie, np. pelerynę w stylu vintage, którą dostała od swojej
Jak na warunki show-biznesowe mam bardzo mało szpilek. Wolę bardziej wygodne buty
Prezenterka stawia na wygodę. Na co dzień najchętniej zakłada dżinsy i sportowe buty. Nie przepada za szpilkami i ma zaledwie kilka par. Twierdzi, że jej słabą stroną są spontaniczne decyzje zakupowe –

0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!